Blog turystyczny

Waty, czyli kilka słów o tajskich świątyniach

Delikatny zapach kadzidełek i kwiatu lotosu, promienie słońca odbijające się w złoconych wizerunkach Buddy, wszechobecny nastrój refleksji. I cisza, przerywana od czasu do czasu śmiechem małego dziecka lub biciem dzwonu. Przekraczając granicę tajskiej świątyni łatwo można zapomnieć o krzykliwej, hałaśliwej Tajlandii i przenieść się w świat buddyjskiego spokoju.

Fot.1.

Wat – Świątynia pod napięciem

Watem potocznie nazywa się świątynię w Tajlandii, Laosie oraz Kambodży. Jednak wat to nie świątynia a kompleks świątynny złożony z kilku budynków wchodzących w jego skład. Często to centrum życia kulturalnego, społecznego i religijnego tajskiej społeczności. Zazwyczaj wat jest oddzielony od miasta murem, za którym przestrzeń podzielona jest na kilka sfer: świątynię, miejsce zgromadzeń i modlitwy oraz klasztor, dom pielgrzyma a czasem nawet mieści się w nim szkoła.

Fot.2.

Najważniejszym w kompleksie jest budynek zwany czedi – charakterystyczny jest dla niego kształt kopuły przypominającej dzwon. To tutaj właśnie przechowywane są relikwie Buddy lub króla. Jest to jedno z najważniejszych miejsc w wacie. Warto również zwrócić uwagę na bot – bogato zdobiony budynek z wielowarstwowym dachem, zawsze ustawiony w kierunku wschodnim. Bot to odpowiednik chrześcijańskiej kaplicy, czyli miejsca gdzie święci się mnichów. Bot zbudowany jest na ośmiu kamieniach węgielnych, by odpędzić wszelkie zło i to w nim zazwyczaj ustawiony jest główny posąg Buddy. Zwykle jest najbardziej udekorowanym budynkiem w całym kompleksie.

Fot.3.

To nie jest zwykłe miejsce…

Wat to jedno z najważniejszych miejsc dla lokalnego społeczeństwa, dlatego zwiedzając je trzeba przestrzegać pewnych reguł. Kobiety nie powinny odsłaniać ramion oraz nóg, mężczyźni nie powinni nosić krótkich spodenek. (W wielu świątyniach za darmo lub za niewielką opłatą można wypożyczyć stosowny strój). W wielu watach trzeba się przygotować na spacer boso.

Wat jest przestrzenią wspólną dla mnichów oraz osób świeckich i utrzymywany jest z datków oraz darów tych mniej i tych bardziej zamożnych. Przykładem takiej współpracy jest poranny spacer mnichów wokół świątyni (ang. walk of alm), podczas którego zbierają oni jedzenie od lokalnej społeczności. Mnisi są zazwyczaj bardzo zżyci z ludźmi, pomagają im i udzielają wskazówek. Są mnisi, którzy dobrze doradzają w biznesie, inni specjalizują się typowaniu numerów w grach losowych a inni doradzają w sprawach sercowych. W tajskiej kulturze mnich jest osobą bardzo poważaną i szanowaną, o czym trzeba pamiętać podczas spacerów po wacie.

Fot.4.

Mnich w XXI wieku

Spacerując tajskimi ulicami często można spotkać mnicha kupującego laptopa, kosmetyki czy używającego smartfonu najnowszej generacji. Widok z pewnością wywołuje uśmiech, bo mnich kojarzy nam się bardziej z medytacją niż z przyziemnymi sprawami i konsumpcją… Warto pamiętać jednak, że mnichem w Tajlandii zostaje każdy mężczyzna choć raz w życiu (szczególnie w związku z doniosłym wydarzeniem w jego życiu, jak na przykład śmierć bliskiej osoby). Można też przypuszczać, że mnich jako doradca osób świeckich stara się być na bieżąco z ich aktualnymi potrzebami.

Fot.5.

Wat Pho (Bangkok)

Obecnie Świątynia ta znana jest przede wszystkim z pomnika Leżącego Buddy. Dawniej miejsce to było centrum edukacji oraz medycyny tajskiej i masażu. By podtrzymywać tradycję i dziś można tam przystąpić do kilkudniowego kursu tradycyjnego tajskiego masażu. Odniesienia do medycyny i nauki można dostrzec na małych tabliczkach, które znajdują się w całej świątyni. Lekko medytacyjny charakter tego miejsca zdecydowanie sprzyja oddawaniu się relaksacyjnemu masażowi – warto przekonać się na własnej skórze o dobroczynnym wpływie tajskiego masażu na nasze samopoczucie…

Wat Phra That Doi Suthep (Chiang Mai)

By rozkoszować się fantastycznym widokiem Chiang Mai w atmosferze ciszy i spokoju trzeba pokonać 309 schodków. Nagrodą za wysiłek jest fantastyczny widok oraz wizyta w jednej z najstarszych świątyń w Tajlandii. Świątynia na wzgórzu jest miejscem kultu dla Tajów, głównie z powodu relikwii Buddy (kość z lewej nogi oraz miska na jałmużnę). Niesamowity klimat miejsca tworzą ażurowe parasole oraz małe zakamarki, gdzie można na chwilę przystanąć i pomedytować.

Fot.6.

Wat Phra Kaew (Bangkok)

Świątynia Szmaragdowego Buddy jest jednym z najważniejszych miejsc kultu religijnego w Tajlandii. Mierzący zaledwie 45cm pomnik siedzącego Buddy to prawdziwy tajski skarb. Mimo, że nie jest wykonany ze szmaragdu a z jadeitu wzbudza zachwyt i ciekawość. Co ciekawe, wraz ze zmieniającą się porą roku Szmaragdowy Budda przybiera inne szaty. Rytuału zmiany może dokonać wyłącznie król. I tak Budda podczas pory gorącej nosi złotą szatę przetykaną diamentami, w porze chłodnej – szatę złotą a w czasie pory deszczowej Budda ubrany jest w szatę pozłacaną. A wszystko po to, by Tajlandia była krainą wiecznego szczęścia i niezmierzonego bogactwa.

Cisza, spokój, medytacja

Tajlandia to kraina wiecznego uśmiechu oraz watów, których jest tam ponad czterdzieści tysięcy! Warto zajrzeć do choćby jednego, by poczuć niesamowitą ich atmosferę. Przeżyć chwilę spokoju, wyciszenia i poznać bliżej, nieco mniej nam znany, świat religii buddyjskiej.

Pobierz bezpłatną aplikację TUI