Blog turystyczny

Egipt od podszewki, czyli podstawowe informacje o kraju faraonów

Gorące powietrze przesiąknięte zapachem morza, piaskiem pustyni i mieszanką przypraw, wdziera się w nozdrza turystów od razy po wyjściu z samolotu w Egipcie. Uderzająca mozaika kolorów, hałaśliwe dźwięki klaksonów i głosy przekrzykujących się handlarzy, mieszają się z sielanką leniwego dnia w jednym z licznych kurortów.

Egipcjanie to niezwykle gościnny naród, rozdarty między tradycją a wymaganiami współczesnego świata, niezwykle przywiązany do rodziny i religii. Z całą pewnością trzeba się tu wybrać i płynąc z nurtem Nilu, zagłębić w jego burzliwą historię. Zanim jednak spakujemy walizkę i wsiądziemy do samolotu, warto się przygotować…

Z wizą czy bez wizy?

Kilka godzin w samolocie, piękne widoki przy podchodzeniu do lądowania (w dzień można zobaczyć piramidy w Gizie!) i jeszcze tylko autobus, hotel, przestawić zegarki o godzinę do przodu i……. nie tak szybko! Zanim rozpoczniemy wymarzone wakacje, czeka nas kilka biurokratycznych obowiązków. Przede wszystkim, nasz paszport musi być ważny co najmniej 6 miesięcy. Na egipskim lotnisku, należy najpierw wypełnić kartę wizy wjazdowej, a następnie zakupić wizę, która umożliwia wjazd i 30 dniowy pobyt w Egipcie. Jednakże w przypadku wypoczynku na Półwyspie Synaj (o ile nie wybieramy się na wycieczkę do Kairu czy Luksoru), możemy poprosić o bezpłatną, 15-dniową wizę SINAI ONLY.

Fot.1. Egipskie ulice

Na językach

Jadąc do Egiptu, warto poznać chociaż kilka podstawowych słów i zwrotów w lokalnym języku. W zasadzie już po krótkim pobycie, kilka z nich zapisze się w naszej pamięci jak np. habibi (arb. kochanie) czy insha’Allah oznaczające ,,jak Bóg da” i wypowiadane przez muzułmanów przy każdej możliwej okazji. Znajomość liczebników przyda się przy targowaniu, a zwroty grzecznościowe wypowiadane w jęz. arabskim, z pewnością ułatwią komunikację czy przyspieszą rozwiązywanie sporów. Co prawda w dzisiejszych czasach, bez problemu dogadamy się w jęz. angielskim w hotelu, w restauracji czy na bazarze. Tutejsi sklepikarze, dzięki międzynarodowej klienteli, bardzo szybko uczą się nowych języków, więc nie powinno nas też dziwić, że znają kilka zwrotów w jęz. polskim. Jest to już standard w turystycznych miejscowościach, jednak na wsi i wśród osób starszych, kontakt w innym języku niż arabski, może być utrudniony. Pomimo wszystko, gwarantuję że Salam alejkum (arb. pozdrawiam) wypowiedziane z uśmiechem na ustach, zadziała lepiej niż półgodzinne targowanie się!

Fot.2. Piramidy

Podziel się majątkiem

Bakszysz, słowo spędzające sen z powiek wielu Europejczykom, z jęz. arabskiego ,,podziel się majątkiem”, to dla wielu Arabów podstawowe źródło utrzymania. Oczekują oni drobnej zapłaty za praktycznie każdą usługę (czasami też za nic), zaczynając od tragarza, pokojówki, kelnera, strażnika który „nie zauważy” jak pozujemy do zdjęcia stojąc na piramidzie, a kończąc na małych dzieciach. Dawać czy nie dawać, jak to z tym bakszyszem jest? Zacznijmy więc od początku. Jednym z filarów islamu jest zakat czyli jałmużna, a więc konieczność pomocy potrzebującym i biedniejszym od nas. Dla Egipcjan oczywiste jest, że Europejczycy są od nich zamożniejsi, więc nie rozumieją dlaczego, nie chcemy się z nimi tym bogactwem dzielić. Niestety odwołania do islamu to zbyt często, sprytna taktyka wyciągania od nieświadomych turystów napiwku, który zwyczajowo powinien wynosić min. 1 USD (w restauracjach ok 10-15% wartości rachunku). Dla nas najważniejsza powinna być zasada, aby zapłatę za daną usługę (np. przejazd taksówką, przejażdżka wielbłądem, pamiątkowe zdjęcie), ustalać przed jej wykonaniem, płacić natomiast po! A jeśli już płacić, to w funtach egipskich (1 EGP = ok. 0,5 PLN), czyli egipskiej walucie, w którą najlepiej jest się zaopatrzyć w kantorze na lotnisku lub w mieście. Jeśli chcemy płacić dolarami czy euro, jest to równie mile widziane, jednak w tym wypadku, lepiej postarać się o drobniejsze nominały.

Fot.3. Skarabeusze

Słońce przez cały rok

W dużej mierze, doskonała pogoda i sprzyjający klimat, to główne atuty które przyciągają do Egiptu rzesze turystów. Gdy przypadkiem spadnie tu deszcz, tłumy szczęśliwych Egipcjan wybiegają na ulice, aby podziwiać to rzadkie zjawisko (w hotelach i centrach handlowych często nie buduje się nawet dachu!). Dla entuzjastów wysokich temperatur, najlepsze będą kurorty położone nad Morzem Czerwonym (Hurghada, Sharm el Sheik i ich okolice), gdyż tam w okresie od maja do września, temperatury sięgają ponad 40 stopni. W innych miesiącach jest po prostu ciepło i przyjemnie, a nawet w styczniu można się opalić. Orzeźwiająca bryza morska, jest w takich warunkach bardzo przydatna, a w razie konieczności większego schłodzenia ciała, można skorzystać z kąpieli w wodzie, która „niestety” ma temperaturę zupy :) Należy więc pamiętać o wysokim filtrze, okularach przeciwsłonecznych oraz kapeluszu, a w zimowych miesiącach lekkim okryciu na wieczorne spacery. Najlepszy okres na zwiedzanie Górnego Egiptu, Kairu czy tzw. rejsy po Nilu, to okres od października do kwietnia. Egipt to też spore wahania temperatury, szczególnie na pustyni, gdzie w dzień jest upalnie, natomiast w nocy zimno. Również wybierając się na nocną wspinaczkę na Górę Mojżesza na półwyspie Synaj, powinniśmy zaopatrzyć się w cieplejsze ubrania. Ogólna zasada jest taka, że im bardziej na południe, tym więcej słońca, upalniej i mniej deszczu!

Fot.4. Słoneczna plaża

Mycie rąk nie boli

Pewnie słyszeliście to już nie raz – w Egipcie nie wolno pić wody z kranu, a nawet w przypadku wody butelkowanej, należy sprawdzać czy jest fabrycznie zamknięta. Oczywistością jest zachowanie podstawowej higieny, częste mycie rąk oraz warzyw i owoców. Aby uniknąć przykrej ,,zemsty Faraona”, trzeba przede wszystkim zachować zdrowy rozsądek i ograniczać w pierwszych dniach pobytu, dania lokalnej kuchni, aby przyzwyczaić żołądek do innej flory bakteryjnej. Powinniśmy też unikać napojów z lodem niewiadomego pochodzenia. Wbrew pozorom, alkohol nie jest „złotym środkiem”, a apteki znajdują się na każdym rogu.

Fot.5. Hieroglify

Przede wszystkim kraj muzułmański

Pomimo, iż w Egipcie żyje ok. 10% wyznawców kościoła koptyjskiego, który jest pozostałością po wierzeniach starożytnych Egipcjan, to dominującą religią jest islam. Przyjeżdżając w odwiedziny do muzułmańskiego kraju, trzeba dostosować się do panujących tu zasad, nawet jeśli jedziemy tylko na plażę do słonecznego kurortu. Należy pamiętać, iż samotne kobiety nie powinny wybierać się na wieczorne spacery bez towarzystwa mężczyzn, a w ciągu dnia w miejscach mniej turystycznych, powinny wybierać ubrania zakrywające ciało (również panowie powinni unikać krótkich spodenek). Do meczetu (o ile może do niego wejść niemuzułmanin) należy wchodzić bez obuwia i w odpowiednim stroju, a w czasie ramadanu wypada powstrzymywać się od jedzenie i picia w miejscach publicznych.

 

Fot.6. Mała arabska dziewczynka

Z całą pewnością warto tu przyjechać, gdyż Egipt to kraj oferujący wszystko to, co niezbędne do idealnego wypoczynku. Jeśli będziemy pamiętać o kilku wspomnianych tu wskazówkach i radach, na pewno będą to udane wakacje!

Pobierz bezpłatną aplikację TUI